-Scooter ?- Po drugiej stronie słuchawki odzywała się tylko martwa cisza
-Jesteś na mnie zły ?- z wyrzutami sumienia zmieniłem ton na błagalny
-Nie wiesz ,jestem dumny z ciebie bro -odezwał się sarkastycznie
- Scoot...-przełknąłem ślinę -...chce jechać do Sidney -zamknąłem oczy i wziąłem głęboki oddech na myśl, że zaraz zacznie się piekło
-Haha teraz ?! A po co skoro jest już po wszystkim ? Zostały 2 próby i wyjeżdżają w trase.. Mówi ci to coś trasa! takie coś co ciebie szybko dotyczyć nie będzie -poczułem ogromny ból dokładnie trafił w mój najczulszy punkt
-A chociaż na te próby obiecałem im ? Potrzebuje tego-spuściłem głowę w dół
-Obiecałeś taak obiecałeś ale jak zwykle ważniejsza była paniennka Gomez -drwił ze mnie
-Proszę cię ! Dość ...nie chce już o niej słyszeć-miał racje
-No nie wierzę szczeniaczek Bieber sprzeciwił się swojej Pani? -śmiał się głośno
-Sam w to nie wierzę bro ale tak, skończ się już śmiać bo wiem,że jestem skończonym kretynem
-Ehhh w takim razie odpuszczam ci grzechy już się nie będę naśmiewał ,Każdy popełnia błędy co prawda tobie zdarza się to co raz częściej ale wybaczam bo jesteś młody i przy okazji chce ci powiedzieć że twój najlepszy menager zna cie najlepiej więc już dawno przygotował lot -na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech
-No co ty ? Huuuu na którą mam natawić budzik ? -O niemal nie skakałem ze szczęścia
-Myślę że budzik nastawiać będziesz już w Sidney bo lot masz o 22:30 -zaczął się śmiać
-Coooo ?! Nie ma szans nie zdążę została godzina !
-Tak tak ,i jeszcze jedno Panie Bieber -jego ton zmienił się na poważny
-Słucham ?-podniosłem brew
-Od tej pory będziesz już słuchał tylko osoó które chcą dla ciebie prawdziwego szczęścia
-Jasne !- oby dwoje zaczeliśmy się śmiać
-Scoot ale co z tym lotem nie da sie przesunąć na rano ?
-Miłego lotu !
-Ejjj staryyy! Halo ?halo ?-po drugiej stronie odzywała się już tylko cisza
-KIedyś go zabije - zacząłem sie śmiać .
Niki POV
-Niki skarbie dopiero 8 rano już wstałaś ?- mama spojrzała na mnie ze zdziwieniem
-O 14 :00 mam próbę a ide zrobić sobie jakaś rozgrzewkę "PRZED"- oparłam się o blat
-Hah no dobrze ale są dwa zarzuty pierwszy -pokazała palcem - Nie będziesz się dużo przemęczać
-Tak tak -przewracałam oczami
-Drugi ?-podniosła brew-Pójdziesz mi o 12 do banku zapłacić rachunek -szyderczo się uśmiechnęła
-Mamo...-skrzywiłam się i odwróciłam do wyjścia
-Pójdziesz ? - zerknęła zza ściany
-Pójdę - popatrzyłam na nią i obie zaczęłyśmy się śmiać
-Lecę mamo paaa do potem -nacisnęłam na klamkę
*Czyżby sławna para muzyki pop wróciła do siebie ?
Justin Bieber i Selena Gomez spotkali się w restauracji 'Omega' w Miami wczoraj ,Panienka Gomez była wręcz oczarowana młodszym gentelmenem ......*
-Gówno prawda .... -wyszłam z domu
Dlaczego on wciąż ro robi ?
Bzdura ,.. Media zawsze obracają sprawy tak aby była sensacja dla innych ,ludzie szukają jej wszędzie a taki człowiek jak Justin jest ich idealnym celem .....
Justin POV
-Sidney rankiem .... -otworzyłem oczy i wstając podszedłem do okna
-Jaki piękny widok -uśmiechałem się i mówiłem do siebie ale czegoś mi brakuje
-Gdzie Beliebers ?-zachichotałem z szyderczym planem
Łapnąłem swój telefon zrobiłem selfie i już byłem w trakcie przesyłania go na Instagram
"hi Sidney"
-Widzimy się wkrótce -zaśmiałem się
-Jeszcze tylko iść do tego banku i wkońcu wymarzony trening !-westchnęłam
Byłam już na prawdę bardzo zmęczona a to dopiero początek dnia ,wskoczyłam pod prysznic
-Jeszcze tylko szybki makijaż - uśmiechnęłam się do siebie
*dzwonek telefonu*
-Czego chcesz David ? mówiłam że dziś nie mam czasu - przewróciłam oczami
-Bieber !! -krzyknął bardzo głośno
- Nie tu Niki -zaśmiałam się
-Bieber w Sidney !-krzyknął tak głośno że dziubłam sobie do oka tuszem
-Fuck ! David ! Możesz sobie nie robić takich żartów zwłaszcza dzisiaj ?! -mocno sie zdenerwowałam
-Ale Niki ...-przerwałam mu
-Nie mam czasu cześć - rozłączyłam się
Te jego żarty doprowadzają mnie do szału
Justin tutaj w Sidney ?
Szybciej przyjedzie królowa Anglii ..
Chwyciłam torbę i byłam gotowa to wyjścia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz